Odrzuceni…
Starajac robic sie cos dobrego, cos dla bliskich, dla rodziny…
Co z tego mamy?
Spotykamy sie z brakiem zrozumienia najblizszej nam osoby…
Osoby ktora powinna ZROZUMIEC sytuacje w jakiej sie znalezlismy…
Osoby ktora powinna nas wspierac nas w ciezkich chwila…
Osoby ktora…
Zamiast tego wszystkiego zostajemy obrzuceni egistycznymi wyrzutami, odstawieni na bok jak ktos nie potrzebny, ktos kto nigdy sie nie liczyl…
Ciezko zmienic to co sie zakorzenilo gleboko w sercu.
By włochu, listopad 16, 2008 @ 8:17 po południu
Jest ciężko , ale nie należy się poddawać. Jeśli wiesz , że masz rację , wiesz że robisz dobrze.. rób to dalej , a w końcu spotkasz się ze zrozumieniem tej najbliższej osoby. Na pewno tak będzie. Grunt to się nie poddawać - głowa do góry i do przodu!
Spodobał mi się ostatni wers, nie ująłbym tego lepiej.
Pozdrawiam.