Cisza…
Dziwna, obojetna cisza,
nikomu nie przeszkadza,
mysli nie zaglusza.
Nie jest mi obojętne,
ile to jeszcze potrwa,
ile?
Trzeba sie zastanowic, przemyslec wszystko jeszcze raz…a moze tak ma byc?
Tylko czy tego chcemy?
Czego tak wlasciwie chce?
Moze to ma jakis cel.